poniedziałek, 2 listopada 2015

Zastygłam dziś w zimie. 
Tęsknię za sekundami nawet wolności, za oddychaniem a nie odetchnięciem. Wszystko dookoła jest wrzawą, dochodzą do mnie tysiące dźwięków, obcych i zimnych, nie ma w nich nawet sekundy ciszy. 
Trochę się płoszę i czuję niepewnie, trochę trzymam się w ryzach by nie uciekać. Każdy płytki wdech tutaj jest jak lata. 
Potwornie się boję. Gubię powody. Wysypuję je z kieszeni jeden po drugim. Nie patrzę za siebie bo gdybym zobaczyła ten stos może wtedy poszłabym po rozum do głowy. Rozum w głowie skutkuje wracaniem po powody, odłożeniem ich na półki, może oprawieniem w ramki, nie daj boże jeszcze żeby się tam zadomowiły na dobre. 

Tęsknię za lasem. To jedyne miejsce gdzie potrafię jeszcze czuć.

sobota, 31 października 2015

czasem się boję tych rzeczy których już nie potrafię
jak stanie na krawędzi patrzenie w oczy cisza

środa, 28 października 2015

obnażone zostają poranki

wyciągam sobie kulki z każdej części ciała
odkładam jedna po drugiej na stół

dziwnie tak bez tych metalowych kulek
mam na myśli że wszystko staje się inne
gdy tak tracisz warstwy

ranki dzisiaj są chłodniejsze
dawno ich nie doglądałam

może kiedy nie patrzę
świecą jeszcze w ciemności

niedziela, 18 października 2015

wyjmuję cię z miasta do miasta
szukam

wiesz dzisiaj pachnie latem
raz na rok zimą jest noc ciebie

nie znam jej daty
czuję ją w kościach

od rana tak się przewracam
po lecie

piątek, 31 lipca 2015

znalazłam fotel
jest poszarzały od niepewności
ostatnio to siwieje
prawie bez przerwy

na tym fotelu drżą
nerwy głosy dłonie powieki
a najbardziej to drży krew

siedząc na nim tak myślę
że w tym drżeniu to jest wdech
mija mi wtedy niepokój więc jak wstaję
to te drżenia zostawiam w fotelu

ubieram spokój a wtedy
ty mnie rozbierasz

środa, 15 lipca 2015

czuję strzały
wiesz to nie takie strzały co słyszysz głośno
to raczej cicho rzucone włócznie
powiedział kiedyś masz mnie między żebrami
i wtedy pomyślałam mimo wszystko potrafię oddychać

dzisiaj między żebrami nie mam już włóczni
teraz są groty rozpuszczone we krwi
rzucone o ziemię przesiąkły do żył kiedy płonęło niebo

wczoraj zastanawiałeś się czy nie za mocno
dotykasz mojej dłoni
dotykasz za mocno
nie dłoni

wtorek, 7 lipca 2015

chciałabym być bardziej odważna

środa, 24 czerwca 2015

tworzę miejsca na nowo

czwartek, 18 czerwca 2015

zbyt łatwo za jasno nie ma słów

środa, 10 czerwca 2015

Są takie drobne momenty, chwile, które nie trwają więcej niż kilka minut i te minuty przepełnione są czystą radością. Chciałabym móc te minuty zamknąć w dłoni, zachować na złe czasy, trzymać i odtwarzać co chwilę, żeby to one przypominały mi o śmiechu, tak szczerym i tak nieczęstym.